Aktualności

North Finder Expedition 1 - Tatry 8 września 2008 roku

Do Zakopanego ruszyliśmy 8 września w 3 osobowym składzie : Jarosław Krzemiński, Łukasz Tudzierz, Kamil Rafa. 9 września ruszyliśmy na szlak. Na 1 dzień planowaliśmy dotrzeć z Kuźnic na Dolinę 5 Stawów. Po dość szybkim marszu i osiągnięciu Zawratu zdecydowaliśmy się nie schodzić od razu do doliny, lecz ruszyć na kawałek Orlej Perci tj. z Zawratu na Zamarłą Turnie, z której skierowaliśmy się na Dolinę 5 Stawów. W schronisku pod wieczór uświadomiono nam dwie rzeczy : iż ta część Orlej Perci jest najtrudniejszym momentem oraz iż przejście jej z 22 kilowym plecakiem na plecach jest ładnym wyczynem. 2 dnia pokonaliśmy rekreacyjnie trasę ze schroniska w Dolinie 5 Stawów  poprzez Szpiglasową Przełęcz i Wierch ( na którym ugotowaliśmy sobie pyszny obiadek :)) do schroniska na Morskim Oku. Po zameldowaniu się w schronisku stwierdziliśmy, że jest tutaj jakoś inaczej, piękniej ... ponieważ oprócz nas było tam może ok. 25 osób. W sezonie schronisko to odwiedza do kilku tysięcy turystów na dzień a teraz cisza i spokój. W tych idealnych warunkach regenerowaliśmy siły na dzień następny. 3 dnia postanowiliśmy zdobyć Przełęcz Pod Chłopkiem. Szlak ten jest bardzo trudny i wymagający. Po osiągnięciu celu dowiedzieliśmy się od 2 bardzo doświadczonych Taterników, iż tak naprawde to własnie ten zielony szlak z Morkskiego Oka na Przełęcz Pod Chłopkiem jest najtrudniejszy w Tatrach, a nie jak powszechnie się uważa, iż jest to Orla Perć. Przez 3 dni mieliśmy wspaniałą pogodę i 4 dnia, kiedy planowaliśmy stać się najwyższymi osobami w Polsce tj. wejść na Rysy pogoda się popsuła i odpuściliśmy sobie wchodzenie w totalnej mgle tylko po to, żeby powiedzieć później, iż byliśmy na Rysach zamiast tego postanowiliśmy wracać do Zakopanego. Wracaliśmy bardzo ładnym i malowniczym szlakiem początkowo prowadził on z Morskiego Oka do Wodogrzmotów Mickiewicza następnie skręciliśmy na Waksmundzką Rówień i Doliną Pańszczycy dotarliśmy do Zakopanego. Tak o to w ciągu 3 dni przemierzyliśmy nasze Tatry Wysokie.